Już minęło trochę czasu, więc postanowiłam, że dokończę w końcu ten wpis. Dzisiaj pokażę Wam kochane rodzeństwo, którego miałam okazję zdjęcia porobić.
Tym razem przedstawiam Wam mój debiut sesji rodzinnej. Mimo przeciwnością losu jak brzydka pogoda, latające w koło koty i pies to zdjęcia uważam za udane oraz za bardzo przyjemnie spędzony czas.
Mam nadzieję, że i Wam się spodoba :)
Za mną kolejna sesja w moim domowym studiu (już nie mini studiu ;)). Tym razem dzięki prezentom jakie dostałam mogłam stworzyć coś bardziej profesjonalnego. Coraz bardziej podoba mi się robienie portretów, zdecydowanie będę szła w tym kierunku, przeplatając portrety różnymi rzeczami oraz fotorelacjami z podróży.
Od pewnego czasu próbuje swoich sił w portretach. Jak narazie nie mam ich zbyt dużo na swoim koncie, jednakże staram się ciągle iść do przodu, uczyć się czegoś nowego. Oto jedna z moich sesji zdjęciowych portretowych wykonana dla Pauliny, której serdecznie dziękuję za pozowanie oraz że pozwoliła udostępnić mi te zdjęcia.